Ostatnim etapem naszego wywiadu było spotkanie z paniami, które walczyły z wypadaniem włosów i walka ta zakończyła się sukcesem. Pierwsza z nich ratunku dla swoich włosów szukała w salonie fryzjerskim, gdzie poddała się zabiegowi doklejania sztucznych włosów – efekt był rewelacyjny, ale tylko na początku. Po paru tygodniach noszenia takiej dopinki włosy stały się słabe, zaczęły się łamać, doklejane włosy nie mogły zostać wyczesane. W ogólnym rozrachunku zabieg osłabił włosy i nasza rozmówczyni nigdy więcej nie zdecydowałaby się na taka metodę walki z wypadającymi włosami, łysienie. Kolejna z naszych bohaterek nosiła perukę, ale nie była zadowolona z takiego rozwiązania, gdyż sztuczne włosy nie wyglądają naturalnie, nie można zmieniać noszonej fryzury bądź koloru włosów. Poza tym pozostaje dyskomfort psychiczny – sztuczne włosy zawsze mogą się odkleić i spowodować poczucie dużego zażenowania.